Będąc z szatanem byłam tak bardzo samotna, że wolę być sama tak jak jestem teraz, czuć pasję, mieć ludzi, którym na mnie zależy, móc na nich polegać, móc liczyć na towarzystwo bądź samotność wtedy gdy właśnie tego chcę.
Nie mówię, że życie "singielki" (jak ja nie lubie tego slowa) jest lepsze, ale jest dokładnie tym co mi obecnie odpowiada. Dziwnie jest patrzeć tak z boku na spory i sprzeczki znajomych, bo wiem, że też bym się o tak banalne mało istotne pierdoły zapewne kłóciła gdybym z kimś była. A tak to wszystko jest takie proste i nie warte tych nerwów obojga. Oczywiście takie mądrości się głosi jak się nie jest w epicentrum związku i zaangażowania uczuciowego, co mimo wszystko nie zmienia faktu, że takie kwiatki mnie omijają i jestem zadowolona.
Dziś w pracy było strasznie. Dodatkowo musiałam zostać po godzinach, ale później spotkałam przyjaciółkę i zabrałam ją na pizze i piwo a później przeplotkowałyśmy cały wieczór. Uwielbiam to, że nie muszę się już uczyć ! Wychodzę z roboty i mam wszystko w głębokim poważaniu. Nie ma projektów, nie ma prac domowych i przygotowywania materiałów na dzień kolejny. To jest "to" !
heh .... napisałabym do Młodziaka .... ale jeszcze wyjdzie, że mi zależy - buahaha to takie piękne i takie głupie zarazem a przez to jeszcze piękniejsze! :)
1 komentarze:
co szukalem, dzieki
Prześlij komentarz