sobota, 17 lipca 2010

Minusem stanu rzeczy jest fakt, że jest on przejściowy.

Wszystko więdnie.
Dziś jest podobno najbardziej upalny dzień tego lata. Słońce wżera się w płatki, wypraża skórę, maluje piegi. Jeszcze chwila i będzie z górki. Każdego dnia mniej kwiatów, mniej kolorów, mniej dźwięków.
Przyjdzie jesień. Jeszcze chwila i Demon obudzi się ze snu. Gdy wszystko uschnie i nie pomoże obfity deszcz, żadna jesienna plucha nie tchnie życia.
Wszystko więdnie ...
... miłość też.

0 komentarze: